Napisz do nas biuro@podsluchyonline.pl
Zadzwoń 788-911-788

Kiedy szpiegowanie staje się obsesją

Sprawdzenie wierności i uczciwości drugiej osoby to kwestie naturalne, nie wymagające tłumaczenia. Będąc z inną osobą, wiążąc z nią przyszłość, snując wspólne plany oczekujemy od niej uczciwości rozumianej jako połączenie lojalności i poświęcenia się wspólnemu dobru. Nie ma zatem nic dziwnego, że próbujemy sprawdzić od czasu do czasu czy inwestycja uczuć, zaangażowania, wspólnej przyszłości czy pieniędzy w drugiego, bliskiego człowieka jest tego warta. Założenie podsłuchu na telefon, okazjonalne przeglądanie korespondencji nie tyle nie powinno być powodem do wstydu, co wręcz dla sprawdzanej osoby nie może stanowić problemu. Jeśli nie ma ona nic do ukrycia, z łatwością pozwoli przejrzeć swojego facebooka, SMSy czy historię rozmów. Problem pojawia się kiedy próbuje ona ukryć lub oddzielić swoją prywatność od nas. W związku godzimy się na spore ograniczenie własnej prywatności w zamian za bycie razem.
Zdarzają się jednak przypadki chorobliwej zazdrości, której nie można tłumaczyć jak powyżej. Jeśli nic nie wskazuje na niewierność partnera, nie można osaczać go i bez przerwy kontrolować, bo prowadzi do tego, że szpiegowanie staje się swoistą obsesją. Tego typu działaniami można doprowadzić jedynie do pogłębiającej się frustracji, napięcia a w konsekwencji odejścia ukochanej osoby. Dlatego samo śledzenie, szczególnie jawne, nie jest czymś złym, jednak granica między “ufaj ale sprawdzaj” a totalną inwigilacją jest dość cienka. Musimy zwracać szczególną uwagę na to, czy szpiegowanie telefonu, SMSów, czy wiadomości Facebooka nie stało się czymś więcej niż doraźną kontrolą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uzupełnij pole *